Hakuna matata po krakowsku!

Standard

????????

Przychodzi w życiu taki moment, kiedy ma się dosyć dotychczasowego życia i chce się wszystko zmienić. Mnie dopadło po maturze. To znaczy właściwie sam dałem się złapać. Po prostu chciałem zmian. Okropnie czułem się z myślą, że moje życie do tej pory ograniczało się tylko do szkoły, domu, łóżka i lodówki. Tak więc teraz zmieniam to!

Jeśli ktoś z Was nie zna bloga zyciejestpiekne.eu, to polecam najpierw zobaczyć, co się tam dzieje. Później należy wspomnieć o grupie, która powstała na Facebooku, taki zalążek małej społeczności. I jak to bywa wśród ludzi o podobnych zainteresowaniach, zaczęły się pojawiać propozycje wspólnych wyjazdów, nowe pomysły.

Continue reading

BEFORE I DIE: lot samolotem + Katalonia

Standard

????????

Stało się. Wsiedliśmy. Zająłem miejsce przy oknie i obserwowałem długie skrzydło, w którym co chwilę coś się poruszało. Mama spytała mnie czy się stresuję. Nie. Jeszcze zanim wznieśliśmy się w powietrze, na długo przedtem wiedziałem, że to jest coś dla mnie, wiedziałem, że będzie mi się podobało. 

Był 16 czerwca, godziny popołudniowe, siedzę w samolocie. Wszystko mnie fascynowało, czułem się jak małe dziecko, które dopiero co przyszło na świat i bada otoczenie wokół. Długie skrzydła wyciągały się po obu stronach. Pilot odpalił silnik.

Continue reading

“Before I die” – o czym marzysz?

Standard

Pomysł urodził się w głowie Cindy Chang i został wprowadzony w życie w Nowym Orleanie. Dziewczyna, po stracie ukochanej osoby, stworzyła pierwszą listę Before I die… na jednym z opuszczonych domów. Każdy, kto tamtędy przechodził, mógł wpisać swoje marzenie. I to właśnie jest cel każdej z tych list – przypomnieć ludziom o czym marzą, uświadomić ich, jak czasami niewiele trzeba, bo wystarczy po swoje marzenie po prostu sięgnąć. Dotychczas, listy te pojawiły się w ponad 40 krajach.

Continue reading

Poemat o wolności Jacka Kerouaca

Standard

Postać Kerouaca przywodzi na myśl Beat Generation, czy też – bardziej poetycko – Renesans z San Francisco. Co więc za tym idzie, w dalszym łańcuchu skojarzeń, mam przed oczyma „Skowyt” Ginsberga oraz ludzi, których buddyzm, narkotyki, seks i alkohol pożerają swoimi mackami, sprawiając, że pragną oni więcej i więcej. Można by z pewnością polemizować czy autor „Włóczęgów Dharmy” również daje się porwać temu wszystkiemu. Jednakże bez zagłębienia się w tę opowieść nie jesteśmy w stanie tego ocenić.
Rok 1958, a dokładniej moment, kiedy książka ujrzała światło dzienne, był z pewnością bardzo ważny dla tych, których sam Kerouac znał (i opisywał), bo przecież przyczynił się do kształtowania ich toku myślenia i, muszę przyznać, że wpłynął także na mój światopogląd, za co chciałbym podziękować Smithowi, bohaterowi książki, alter ego autora.

Continue reading

O przyjaźniach w pikselach

Standard

Dzień dobry po raz pierwszy!

Tu powstaje świat, myśl myślami się przykrywa i czeka na następne. Zazwyczaj staram się wprowadzić w to, co się właśnie teraz dokonuje, ale tym razem, rzucam Cię, Czytelniku, na głęboką wodę i liczę, że sobie poradzisz. Lecz nie ma się czego obawiać – w myślach tylko czasami można utonąć. W większości przypadków obsiadają one człowieka jak pijawki, próbując wyssać z niego co najlepszego swoimi nieistniejącymi ustami. Mam jednak nadzieję, że te moje potworki staną się z Tobą symbiotyczną jednością i że z przyjemnością będziesz po nie wracać; może któregoś zaadoptujesz? Tak czy inaczej, oto pierwszy potwór.

Kiedy zaczynamy nawiązywać przyjaźnie, przenosimy je w każdą dziedzinę naszego życia, w każde miejsce, w którym mamy kontakt z ludźmi. Nieważne, czy jest to gimnazjum, uczelnia, biuro, w którym pracujemy czy impreza urodzinowa, a także internet – wszędzie tam  zawiązujemy przyjaźnie, które trwają bądź nie. Jednak pozostaje pytanie, jak utrzymać przyjaźń w ogóle, w życiu codziennym? Nie jest to proste, a więc nasuwa się kolejna kwestia – jak radzić sobie z relacjami “pikselowymi”, przez Internet? 

Continue reading