BEFORE I DIE: lot samolotem + Katalonia

Standard

????????

Stało się. Wsiedliśmy. Zająłem miejsce przy oknie i obserwowałem długie skrzydło, w którym co chwilę coś się poruszało. Mama spytała mnie czy się stresuję. Nie. Jeszcze zanim wznieśliśmy się w powietrze, na długo przedtem wiedziałem, że to jest coś dla mnie, wiedziałem, że będzie mi się podobało. 

Był 16 czerwca, godziny popołudniowe, siedzę w samolocie. Wszystko mnie fascynowało, czułem się jak małe dziecko, które dopiero co przyszło na świat i bada otoczenie wokół. Długie skrzydła wyciągały się po obu stronach. Pilot odpalił silnik.

Continue reading