Poemat o wolności Jacka Kerouaca

Standard

Postać Kerouaca przywodzi na myśl Beat Generation, czy też – bardziej poetycko – Renesans z San Francisco. Co więc za tym idzie, w dalszym łańcuchu skojarzeń, mam przed oczyma „Skowyt” Ginsberga oraz ludzi, których buddyzm, narkotyki, seks i alkohol pożerają swoimi mackami, sprawiając, że pragną oni więcej i więcej. Można by z pewnością polemizować czy autor „Włóczęgów Dharmy” również daje się porwać temu wszystkiemu. Jednakże bez zagłębienia się w tę opowieść nie jesteśmy w stanie tego ocenić.
Rok 1958, a dokładniej moment, kiedy książka ujrzała światło dzienne, był z pewnością bardzo ważny dla tych, których sam Kerouac znał (i opisywał), bo przecież przyczynił się do kształtowania ich toku myślenia i, muszę przyznać, że wpłynął także na mój światopogląd, za co chciałbym podziękować Smithowi, bohaterowi książki, alter ego autora.

Continue reading